To już kolejne zdjęcia nad jeziorem, ale pierwsze w.
Wyjątkowo zabrałyśmy również pomocników.
Kwiatki na wodzie nie do końca chciały współpracować, ale jakoś to wyszło.
I z wody na pomost.
Oczywiście nie mogło zabraknąć zdjęć z naszymi towarzyszkami.
| Nie Oliwka, nikt cię nie widzi. |
| Wierne druhny. |
Następnie trzeba było przygotować się do kolejnych zdjęć.
I można wrzucać syrenkę do wody.
Po tym trzeba było wrócić do domu, a czym jak nie autobusem.
I oczywiście durne miny.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz