Warszawa przywitała nas rzewnym płaczem ze szczęścia na nasz widok :)
Pierwsze widoki podziwiane zza szyb autobusu.
I tak przez deszcz dotarliśmy do celu tamtejszego dnia, czyli sejmu.
Oczywiście do środka weszliśmy i mieliśmy okazję obejrzeć obrady sejmy, ale ku mojemu niezadowoleniu nie pozwolono mi wnieść ze sobą aparatu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz