Budki telefoniczne zdecydowanie były tym co zrobiło na mnie największe wrażenie.
Nad każdym z telefonów wysiała fotografia konkretnej osoby posiadającej wspomnienia związane z powstaniem, obok aparatów telefonicznych znajdowały się listy z pytaniami, naciskało się guzik obok pytania na które odpowiedź nas ciekawiła i podnosząc telefon "nawiązywaliśmy połączenie" z osobą ze zdjęcia i słuchaliśmy jej opowieści.
Co to za wycieczka bez tymczasowych, wycieczkowych par.
Prawie jakbym nie wyszła z gimnazjum...
Następny w kolejności był Grób Nieznanego Żołnierza, akurat trafiliśmy na bardzo widowiskową uroczystość.
| Wspominałam że w muzeum można było zbierać owe kartki z wiszących po drodze kalendarzy? |
| Pierwsze miejsce gdzie nie czułam że wyróżniam się z tłumu. |
Ostatnią atrakcją tamtego czwartku był spektakl w tatrze Szóste Piętro.
Sama fabuła nieszczególnie mnie ujęła, ale gra aktorska była tak niesamowita że po tych prawie czterech godzinach wciąż było mi mało.
Dziewczyny nie byłyby sobą gdyby nie poprawiały się w czasie przerwy.
| Modele jak się patrzy. |
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz